historycy.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Artykuły Wiek XX Równowaga pancerna na wschodzie (1941-1945). Próba syntezy

Równowaga pancerna na wschodzie (1941-1945). Próba syntezy

Email Drukuj PDF
Spis treści
Równowaga pancerna na wschodzie (1941-1945). Próba syntezy
Cz. II
Wszystkie strony
"Muszę to mieć".  
Hitler do Guderiana podczas pokazu możliwości manewrowych czołgów.
Kummersdorf 1933 r.

1. Wprowadzenie
  
Pzkpfw IV za www.jurek.com
Rzecz będzie o czołgach i to tych walczących na froncie wschodnim. W konsekwencji skupimy swoją uwagę na niemieckiej i radzieckiej broni pancernej. Przyjrzymy się historii rozwoju zmechanizowanych związków szybkich w Armii Czerwonej i Wehrmachcie. Zajmiemy się próbą nakreślenia głównych determinant rozwoju produkcji czołgów u obu stron konfliktu, poddamy je analizie i spróbujemy wyciągnąć adekwatne wnioski.
Artykuł niniejszy ma ambicję dać syntetyczne ujęcie tych złożonych zagadnień. Jest to szczególnie ważne z uwagi na konieczność przedstawienia faktów w odpowiednio szerokim kontekście. Jak się wydaje, tylko takie podejście umożliwi nam zrozumienie tematu w jego pełnym wymiarze. Z konieczności jednak, przyjąć musimy pewne uproszczenia. Pierwsze z nich będzie polegało na pominięciu zagadnień związanych z organizacją i uzbrojeniem jednostek dział samobieżnych, drugie na śladowych tylko odniesieniach do taktyki użycia czołgów, trzecie zaś na nie podejmowaniu problematyki formacji pancernych Waffen SS.
Obostrzenia takie są konieczne dla utrzymania zwartej formy artykułu. W przeciwnym razie nawet obszerna praca książkowa nie wyczerpałaby problemu. Brzytwa Ockhama staje się przez to bardzo pomocna, a jej stosowanie uzasadnione. 

2. Koncepcje wykorzystania związków pancernych i historia ich rozwoju przed operacją Barbarossa

2.1. Prekursorzy

Bolesna eksploatacja idei wojny pozycyjnej w latach Pierwszej Wojny Światowej była jedną z przyczyn poszukiwania innych rozwiązań prowadzenia zmagań. Drugą, chyba ważniejszą stał się szybki rozwój przemysłu motoryzacyjnego a nade wszystko stosowania silnika spalinowego. 

Fakt ten najwcześniej dostrzegły służby tyłowe armii zajmujące się logistyką. Zastosowane na szerszą skalę zmechanizowanych środków transportu zaopatrzenia i żołnierzy przyczyniło się do znacznego wzrostu mobilności wojska jednak niewielki efekt skali powodował, że wielkie armie nadal tkwiły w okopach poddane potędze artylerii i efektowi oddziaływania broni maszynowej. 

Nowe technologie skonfrontowane z zastaną sytuacją grzęznących w okopach żołnierzy stały się zarzewiem potrzeby poszukiwań zupełnie nowych koncepcji prowadzenia walki. Oczywistym pokłosiem tego były nowatorskie pomysły wyposażenia armii w nowoczesne środki transportu mogące zrewolucjonizować szybkość przemieszczania się całych armii tak, że miałoby to wydatny wpływ na dynamikę prowadzenia działań bojowych. Teoretycy poszli jednak dalej. Szansę, jaką niesie mechanizacja nie ograniczali tylko do środków transportu, ale postulowali zastosowanie silnika spalinowego jako napędu pojazdów bezpośrednio zaangażowanych w walkę. 

Idea wojny manewrowej ma swoją ojczyznę w Anglii. Tam właśnie znalazło się kilku czołowych innowatorów, byli to Lidell Hart, Fuller, Martel. Nie wdając się w omawianie poszczególnych koncepcji wyżej wymienionych można pokusić się o ogólne przedstawienie sedna przełomowych teorii, którą stworzyli. Postulowali oni całkowite zarzucenie statycznego prowadzenia wojen. Proponowali wprowadzenie do elementarza walki dwóch czynników: manewru i zaskoczenia. Zrewolucjonizowane prowadzenie walki miało być realizowane przez całkowitą mechanizację armii i to zarówno na płaszczyźnie logistycznej jak i bojowej. Nośnikiem manewru powinny stać się pojazdy napędzane silnikiem spalinowym, dla których najtrudniejsze warunki terenowe nie stanowiłyby większego problemu, zaś ich uzbrojenie i odporność na ogień przeciwnika umożliwiałyby skuteczne podjęcie natychmiastowej walki z wykrytymi celami i ich szybką eliminację. Wykorzystanie dużej ruchliwości miało umożliwić takim pojazdom szybki manewr okrążający, względnie błyskawiczne przejście w przestrzeń operacyjną zaraz po dokonaniu przełamania. Armie bazujące na piechocie i ciężkiej artylerii miały być bardzo wrażliwe na wykonywanie takich błyskawicznych uderzeń. Po dokonaniu głębokiego włamania otwierała się szansa ataku na punkty zaopatrzenia i dowodzenia, co prowadziłoby nieuchronnie do paraliżu jednostek linowych przeciwnika. 

Ta kusząca wizja wojny nie mogła zostać zrealizowania bez opancerzonych i uzbrojonych pojazdów napędzanych silnikiem i mogących poruszać się po nie utwardzonych nawierzchniach oraz maszyny latającej, dobrze uzbrojonej i mogącej przenosić środki bojowe powietrze ? ziemia na znaczne odległości. Na potrzeby takiej wojny jako pierwsi odpowiedzieli inżynierowie brytyjscy. Wyspiarze zostali pionierami w konstruowaniu i zastosowaniu pojazdu nazwanego później czołgiem. 

Zasadniczo pierwsza konstrukcja, która odpowiadała wymogom czołgu powstała nie na potrzeby wojny manewrowej, lecz była reakcją na straszne żniwo, jakie zbierała broń maszynowa. Był to pojazd skonstruowany w oparciu o ciągnik gąsienicowy, co zapewniało mu dużą mobilność w trudnym terenie, zaś opancerzenie chroniło załogę przed pociskami broni maszynowej i odłamkami szrapneli. Pojazd skonstruowano w 1915 roku i nadano mu nazwę Small Willy1.

Pierwsze czołgi wzięły udział między innymi w bitwie pod Cambrai2. Koncepcję ich użycia przedstawił sam Fuller. Można powiedzieć, że plan bitwy odpowiadał nowoczesnym teoriom wojny manewrowej. W bitwie miano wykorzystać prawie 500 czołgów. Według planu miały one ? wsparte oddziałami piechoty ? dokonać przełamania dobrze obsadzonej i umocnionej Linii Hindenburga. W powstały wyłom powinny zostać wprowadzone szybkie związki kawalerii i dokonać ataku od tyłu na okrążone wojska niemieckie. Ostatecznie operacja nie przyniosła spodziewanych efektów, lecz jej plan może być przedstawiony jako klasyczne użycie broni pancernej z wykorzystaniem jej siły ognia i odporności na oddziaływanie przeciwnika oraz, co równie ważne, wyzyskaniu efektu przełamania do wprowadzenia w wyłom szybkich związków w celu uderzenia na tyły przeciwnika.

Zastosowanie bojowe czołgów pod koniec wojny nie miało dla niej jakiegoś przełomowego charakteru, bo i mieć nie mogło. Egzemplifikacja idei wojny manewrowej, której koniem roboczym został właśnie czołg, przeżywała w latach Pierwszej Wojny Światowej okres, można rzec, niemowlęcy i to z wszystkimi konsekwencjami tego etapu. Mimo to zastosowanie nowej techniki i nowatorskiej teorii wojny manewrowej, realizowanej przez zmechanizowane armie wykrystalizowały liczną grupę zagorzałych i znaczących zwolenników. Stało się to zarzewiem zaciekłych sporów w obrębie spolaryzowanych środowisk wojskowych. W dwudziestoleciu międzywojennym doszło, więc do starcia odmiennych stanowisk względem nowoczesnego pola walki. Początek sporu został zdominowany przez konserwatywnych generałów upatrujących w piechocie, artylerii oraz kawalerii nie podważalne filary prowadzenia wojny i opierają się postępowi techniki. Ich antytezę stanowili oczywiście luminarze wojny manewrowej z szerokim zastosowaniem czołgów i lotnictwa.

Do zaciekłych sporów dochodziło w państwach, które przodowały w zakresie stosowania nowoczesnych technologii, zwłaszcza mechanizacji. Wielka Brytania wiodła tutaj zdecydowany prym i to zarówno, jeśli chodzi o ewolucję myśli taktycznej jak i konstruowanie nowych czołgów. Bez przesady można uznać ten kraj za pioniera w tworzeniu nowych teorii wojennych opartych na mobilnych związkach manewrowych jak i produkcji czołgów. Również Francja posiadała bardzo bogaty bagaż doświadczeń z użycia czołgów. Warto wspomnieć, że właśnie we Francji swoje szlify pancerniaków zdobywali Amerykanie z samym Pattonem na czele. Francuzi skonstruowali rewolucyjny czołg, w którym zastosowano obracaną wieżę, z zainstalowanym głównym uzbrojeniem. Czołg ten znany jest pod oznaczeniem Renault FT 17. Prace nad konstrukcją i zastosowaniem broni pancernej prowadziły również Rosja i Stany Zjednoczone. We wszystkich tych państwach w szeregach armii toczono spory, których rodzaj przedstawiliśmy powyżej. Bez względu jednak na ich wynik czołg był już masowo stosowany w formacjach zbrojnych tych krajów. Kwestią nie rozwiązaną pozostało jednak jego właściwe wykorzystanie z uwzględnieniem najważniejszych cech: wysokiej mobilności, odporności na ogień przeciwnika i siły uzbrojenia. Generalnie czołg został sprowadzony do roli pojazdu wsparcia piechoty. Nawet w postępowej pod tym względem Wielkiej Brytanii decydenci uznali, że ta rola jest dla niego adekwatna. 

Ze szczególną uwagą dzieła brytyjskich teoretyków Harta i Fullera czytali Niemcy. Państwo to powoli, w postaci Republiki Weimarskiej dźwigało się z popiołów wojny. Ich szkieletowa armia zwana Reichswerą, mimo że ilościowo karłowata, okazała się jednak bardzo otwarta na napływ nowatorskich myśli i to do tego stopnia, że to właśnie Niemcy jako pierwsi przezwyciężyli jałowy spór o wyższości kawalerii i piechoty nad czołgiem. Wykraczając poza tę klasyczną już wtedy polemikę, zrozumieli jak ważna może być recepcja myśli Harta i Fullera w połączeniu z nowoczesną, zmechanizowaną armią. Śmiało można powiedzieć, że o ile Brytyjczycy rozpowszechnili i nadali właściwy wymiar teorii wojny manewrowej z użyciem czołgów, to Niemcy jako pierwsi ideę tę przyjęli i w pełnym zakresie przełożyli na praktykę.

2.2. Achtung Panzer!/3
 
Niemcy zakończyły Pierwszą Wojnę po stronie przegranych. Zostały obarczone przez zwycięzców odpowiedzialnością za rozpętanie tej zawieruchy. Nie skończyło się tylko na oskarżeniach. Państwo niemieckie, w nie cały rok po zakończeniu działań wojennych, zostało ściśnięte okowami Traktatu Wersalskiego. Sygnowanie postanowień traktatu nastąpiło 28 czerwca 1919 roku zaś ich wejście w życie 10 stycznia 1920 roku.

Przejdźmy jednak do ważnych dla naszego wywodu szczegółów. Ustalono w nim, że przyszła armia niemiecka nie może przekroczyć liczebności 100 000 żołnierzy. Co ważniejsze traktat wprowadzał radykalne ograniczenia odnośnie posiadanego uzbrojenia oraz badań nad nowoczesnymi środkami walki. Marynarka niemiecka nie mogła posiadać okrętów podwodnych, zaś posiadanie jednostek nawodnych ograniczono do tych służących wyłącznie obronie przybrzeżnej. Zakazano również Niemcom posiadania lotnictwa bojowego. Najważniejszy jednak dla niniejszego wywodu jest zakaz posiadania czołgów i dokonywania jakichkolwiek prac badawczo - rozwojowych nad bronią pancerną. To ostatnie obostrzenie zdecydowanie opóźniło wprowadzenie w Niemczech mechanizacji armii na szeroką skalę. Na długi okres czasu opóźniło też wszelkie prace konstruktorskie nad bronią pancerną. 

W roku 1921 ostatecznie stworzono niemiecką armię dostosowaną do restrykcyjnych postanowień Traktatu Wersalskiego. Armie nazwano Reichswehrą zaś na jej czele stanął oficer sztabowy walczący podczas Pierwszej Wojny Światowej na froncie wschodnim Hans von Seeckt4.

Reichswehra zawdzięcza swoje przystosowanie do trudnych warunków nałożonych przez sankcje traktatowe właśnie jemu. Wiedząc o tym, że uwzględniwszy wszystkie warunki nie uda się stworzyć pełnowartościowej siły bojowej, mogącej mierzyć się z armiami potężnych sąsiadów postanowił, stworzyć formację mogącą w łatwy sposób przeistoczyć się w liczącą się siłę zbrojną. Zabieg ten polegał na doborze kadry z pośród doświadczonych a zarazem otwartych na nowoczesne tendencje kadry zawodowych oficerów. To wszystko, wraz z efektywnie rozbudowaną siecią placówek szkoleniowych w postaci szkół wojskowych i poligonów, mogło gwarantować, że w przyszłości Reichswehra stanie się kośćcem wielkiej struktury armii z poboru. Kluczowe dla tych działań było, więc postawienie nacisku na dobór najlepszych kadr mogących szybko, poprzez rozbudowany system szkolenia, stworzyć dobrze wyszkolone siły zbrojne. Rzecz jasna, ukrytym założeniem takiej koncepcji była nadzieja, że w przyszłości Niemcy zrzucą karby Traktatu Wersalskiego i będą miały pełną swobodę w tworzeniu struktur wojskowych. 

Nie wielka, zaledwie stutysięczna Reichswehra, zdominowana została przez znakomicie wyszkolonych żołnierzy z Akademii Sztabu Generalnego a w jej szeregach panował duch kultu postaci pruskiego oficera z klasycznymi przymiotami cenionymi w armii Bismarcka, streszczającymi się w triadzie ? posłuszeństwo, profesjonalizm, tradycja. Seeckt i jego następcy dbali o to, aby ten kodeks przetrwał, mimo zawieruchy historycznej i traktatowych ograniczeń. 

Nowa i elitarna armia została sprytnie obudowana cywilnymi instytucjami, które wraz z postępem lat cywilnymi pozostawały tylko z nazwy. Prowadzono intensywne szkolenie pilotów w aeroklubach z myślą o lotnictwie wojskowym, zapoznawano potencjalnych żołnierzy z najnowszymi osiągnięciami motoryzacji w rozsianych po Republice Waimarskiej automobilklubach. 

Rok 1922 należy bodaj do lat kluczowych dla przyszłego Wehrmachtu bynajmniej jednak nie z uwagi na jakieś spektakularne wydarzenie. W sztabie batalionu strzelców w Goslar niejaki Hainz Guderian, pułkownik otrzymuje telefonicznie rozkaz przeniesienia do Inspektoratu Komunikacji Wojskowej odział wojsk samochodowych. Tak zaczyna się błyskotliwa kariera twórcy niemieckiej panzerwaffe. Guderian z racji przydziału zaczął żywo interesować się zagadnieniami mechanizacji armii. Prowadził również intensywne studia nad taktyką użycia jednostek zmechanizowanych, w szczególności uzbrojonych w czołgi. Zapoznał się z koncepcjami Lidell Harta, Fullera i Martela, stając się ich zagorzałym zwolennikiem. Pod kuratelą innego apologety czołgów generała Lutza szybko awansuje, zostając jego szefem sztabu. Jako specjalista organizuje i bierze udział w licznych manewrach, w których z konieczności czołgi zastępowane są tekturowymi atrapami, a później improwizowanymi samochodami pancernymi. Guderian szybko zyskuje sobie opinię czołowego znawcy broni pancernej w całej armii. Musi jednak zmagać się z konserwatywnym nastawieniem do prowadzenia walki gloryfikującym rolę piechoty i kawalerii. Konserwatywny obóz w Reichswehrze uległ wzmocnieniu z dniem mianowania nowego szefa sztabu, którym został generał Beck. Uważał on czołgi za sprzęt służący wyłącznie wsparciu piechoty. Potwierdzeniem tego stanowiska miało być utworzenie brygad czołgów w obrębie struktur dywizji piechoty. Stanowisko generała Becka tak przedstawia sam Guderian:

Beck był przeciwnikiem naszego planu tworzenia wojsk pancernych. Uważał, że czołgi powinny być przede wszystkim rodzajem wojsk piechoty i dlatego największa jednostką powinna być brygada pancerna. Myśl tworzenia dywizji pancernych uważał za zbędną. Z nim, więc przede wszystkim przyszło mi toczyć walkę o sformowanie dywizji pancernych i o opracowanie regulaminu dla nowych wojsk.5

Guderian postulował, że manewr najlepiej można realizować dzięki użyciu jednostek pancernym zorganizowanych na szczeblu dywizji. Twierdził, że efektywne wykorzystanie najważniejszego waloru czołgu, czyli prędkości możliwe jest tylko pod warunkiem przyznania samodzielności jednostkom pancernym. Wcielanie czołgów do dywizji piechoty w roli pojazdów wsparcia uważał za zasadnicze ograniczenie ich możliwości manewrowych. 

Wyraźną cezurę w rozwoju niemieckiej broni pancernej stanowi dojście Hitlera do władzy. Od tej chwili koncepcje Guderiana zaczynają szybko się materializować. W 1934 roku powstaje Dowództwo Wojsk Zmotoryzowanych i Motorowych. Skupiono w nim entuzjastów broni pancernej po dowództwem generała Lutza, jego szefem sztabu został Guderian. Rok później struktura ta zastąpiona została Dowództwem Wojsk Pancernych. 15 października 1935 roku utworzono trzy pierwsze dywizje pancerne na czele, których stanęli najlepsi ówcześni specjaliści od czołgów. Dowódcą 1 dywizji pancernej (dalej: DPanc) został generał von Weichs, 2. DPanc objął sam Guderian zaś 3. DPanc została oddana pod rozkazy generała Fessmana6.

W roku 1937 Guderian wydał swoje opus magnum ? książkę Achtung Panzer ! Stała się ona wykładnią nowoczesnej myśli taktycznej, która ukształtowała na przyszłość sposób użycia broni pancernej w armii niemieckiej. Autor formułuje tam najważniejszą zasadę działania czołgów, którą streszcza w słynnej triadzie: ruch, pancerz, ogień. Wywód Guderiana zmierza do tego, aby wykorzystywać czołgi w sposób maksymalnie eksponujący te trzy elementy. 

W myśl koncepcji Guderiana sformułowanej w "Achtung Panzer!" Wermacht powinien się kierować ideą głębokich zagonów, które, w postaci klinów pancernych będą dezorganizować obronę przeciwnika i niszczyć jego zaplecze. Jak się okaże później pokłosiem tego staną się błyskawiczne kampanie w Polsce, Francji i Rosji. 

Sama taktyka nic jednak nie znaczy bez odpowiedniego oręża, w tym przypadku czołgu. Niemcy potraktatowe nie mogły posiadać ani prowadzić prac badawczo - rozwojowych nad własnymi pojazdami pancernymi. Ten stan rzeczy zaczął się powoli zmieniać po istotnym wydarzeniu, jakim było podpisanie 16 kwietnia 1922 roku pomiędzy Niemcami a Republiką Radziecką traktatu w Rapallo. Jego konsekwencją stało się udostępnienie Niemcom radzieckich poligonów.

Poligon niemieckich sił pancernych powstał pod Kazaniem, nad rzeką Kama, od rzeki przejął zresztą nazwę. Niemcy mogli tam przeprowadzać testy swoich pierwszych prototypów czołgów. Pionierskie programy rozwojowe obejmowały projekt czołgu średniego i lekkiego. Dla niepoznaki nadano im nazwy, odpowiednio: Grosstraktor7 i Leichttraktor8. Elementy konstrukcyjne tych pojazdów zostały potajemnie przewiezione do Rosji, tam złożono z nich czołgi i na poligonie Kama przetestowano. Próby wykazały małą przydatność do wykorzystania bojowego. Dały o sobie znać zapóźnienia Niemców w tej dziedzinie a nade wszystko skromne środki technologiczne ograniczane koniecznością ukrycia tych przedsięwzięć przed aliantami.

Współpraca radziecko - niemiecka, będąca wynikiem porozumień w Rapallo, przebiegała na tyle dobrze, że Rosjanie zakupili dla Niemców w wielkiej Brytanii podwozia Carden - Loyd. Na ich bazie w 1932 roku Niemcy skonstruowali pierwszy wielkoseryjny czołg PzKpfw I. 

Dwa lata wcześniej Panzerwaffe wyraziła zapotrzebowanie na czołg dowódczy. Wynikiem tego było powstanie pojazdu uzbrojonego w armatę 75mm i posiadającego pancerz do 20mm z silnikiem o mocy 300 koni. Czołg ten stał się protoplastą podstawowego pojazdu niemieckich wojsk pancernych w Drugiej Wojnie Światowej - PzKpfw IV. Do rozpoczęcia działań wojennych armia niemiecka zaopatrzona została jeszcze w wóz PzKpfw II oraz w znakomity czołg średni PzKpfw III.

Niemiecki postęp technologiczny w zakresie broni pancernej zdecydowanie przyspieszył, mimo zaprzestania działalności poligonu Kama. Stało się tak głównie za sprawą wypowiedzenia przez Hitlera Traktatu Wersalskiego, przez co Niemcy uzyskali pełną swobodę w zakresie zbrojeń. Duże znaczenie miało również stworzenie z Reichswehry 21 maja 1935 roku dynamicznie się rozwijającego Wermachtu, zasilanego coraz większą ilością żołnierzy z poboru.

Warto zauważyć, że Niemcy przed rozpoczęciem wojny wprowadzili do jednostek liniowych cztery podstawowe typy czołgów z siedmiu jakie wzięły udział w walkach. Były to PzKpfw I, II, III, IV. W trakcie działań wojennych do produkcji seryjnej trafiły jeszcze wozy:

Tiger, Tiger II oraz Panther. Dla porównania Rosjanie wprowadzili w trakcie działań wojennych tylko jeden nowy typ czołgu, był to JS - 29.

2.3. Czerwona nawałnica

Powstanie i rozwój radzieckich sił pancernych jest splotem nagłych zwrotów koncepcji, nie racjonalnych zmian w organizacji jednostek i wreszcie piętna, jakie wywarły na kadrze dowódczej stalinowskie czystki. Wszystko to czyni z historii sowieckich wojsk pancernych mieszankę wydarzeń trudnych do zbadania i ogarnięcia. Nie mniej jednak historia owa zdaje się przez to być szczególnie interesująca dla każdego historyka wojskowości, zwłaszcza tego, który choć trochę potrafi wczuć się w specyfikę stalinowskiego kolosa, jakim w międzywojniu była Robotniczo ? Chłopska Armia Czerwona (RKKA).

Szybko rozwijająca się myśl wojskowa wpłynęła na powstanie kompetentnej elity rosyjskich strategów - teoretyków. Zaliczyć do niej można takich wojskowych jak: Molikow, Łapczyński, Frunze a szczególnie Tuchaczewski. 

Analizując powstające w Rosji koncepcje strategiczne wyodrębnić można kilka wyraźnie się rysujących etapów. Przyjmuje się, że do roku 1929 Armia Radziecka przygotowana była do prowadzenia tradycyjnej wojny liniowej i pozycyjnej znanej z I Wojny Światowej. Zalążek wojsk pancernych stanowiły rozproszone dywizjony samochodów pancernych i lekkich pojazdów gąsienicowych. Wchodziły one w skład dywizji piechoty w ramach broni wsparcia, przez co pozbawiano je autonomii działania.

Wyrazistą cezurą jest tutaj właśnie rok 1929. Wtedy to pod wpływem konsolidującego się środowiska teoretyków wojskowych, dobrze obeznanych z nowatorskimi koncepcjami prowadzenia działań, następuje wyraźna zmiana w myśleniu o nowoczesnej wojnie. Do przepływu cennych informacji z państw zachodnich na wschód przyczynił się nie wątpliwie traktat podpisany w Rapallo. Dzięki niemu w Rosji, za pośrednictwem Niemiec, zapoznawano się z nowymi nurtami strategii oraz trendami technicznymi w projektowaniu broni. Pod wpływem recepcji tych teorii wydano w Rosji Radzieckiej dokument PU - 2910, miał on charakter instrukcji polowej. Dokument zapoczątkował łańcuch radykalnych zmian w założeniach strategicznych oraz w organizacji i wyposażeniu jednostek liniowych. 

Nie wdając się w szczegółowe analizy założenia dokumentu streścić można w kilku punktach:

a) Współczesną wojnę prowadzić należy ze szczególnym uwzględnieniem zasobów materiałowych i ludzkich państwa. Wojna taka nie znajdzie swojego rozstrzygnięcia wyłącznie na froncie.
 
b) Działania mają mieć charakter jednoczący w operowaniu na froncie główne rodzaje sił. Lotnictwo, broń pancerną, piechotę i artylerię należy używać w taki sposób, aby mogły, przy wzajemnym wsparciu, wykorzystać swoje zalety. 

c) Kluczowym warunkiem jest szybka mobilizacja sił militarnych i ekonomicznych.

d) Zmagania będą obejmowały swym zasięgiem głębokie zaplecze. Stanie się tak dzięki zastosowaniu lotnictwa i jednostek wysoce manewrowych. Wojna zatraci swój statyczny i liniowy wymiar. 
 
e) Zasadnicze znaczenie będzie miało tworzenie militarnego zaplecza poprzez organizowanie mobilnych odwodów, którymi można dynamicznie operować.

Założenia te szybko wpłynęły na dynamikę rozwoju nowoczesnych środków walki, przede wszystkim lotnictwa i broni pancernej. Już w 1932 roku sformowane zostają korpusy zmechanizowane. Ich stan etatowy tworzy z nich, przynajmniej ilościowo, najpotężniejsze jednostki tego typu na świecie. Docelowo, każdy z nich posiadać powinien blisko 1100 czołgów. Zmiany obejmują też struktury dowódcze, tak w 1929 roku powstaje Szefostwo Mechanizacji i Motoryzacji Armii Radzieckiej. Jego rolą jest koordynacja tworzenia korpusów zmechanizowanych i szkolenie ich personelu. 

Największym propagatorem użycia czołgów w postaci ofensywnie działających klinów pancernych, wykonujących głębokie rajdy na zaplecze przeciwnika został Michaił Tuchaczewski. Strategiczne teorie, jakie tworzył wyprzedziły w czasie działania Guderiana, Lutza i innych niemieckich innowatorów. Idee Tuchaczewskiego miały dodatkowo to szczęście, że trafiły szybko na podatny grunt. W latach trzydziestych, bowiem stalinowska Rosja poszukiwała potężnego narzędzia, dzięki któremu mogłaby poszerzyć na zachód swoje komunistyczne imperium. Stąd w Rosji Radzieckiej tego okresu przejawiło się olbrzymie zapotrzebowanie na każdą nowatorską strategię przy pomocy, której można by szerzyć ,,dobrodziejstwa bolszewizmu". Marszałek Tuchaczewski ze swoimi ideami znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, mogąc szybko przenieść teorię w sferę praktyki.

Znalazło to wyraz w dokumencie zmieniającym dotychczasowe założenia strategiczne. Dokument powstał w 1936 i znany jest pod oznaczeniem PU -36. W książce "Blitzkrieg nad Dnieprem" przeczytać możemy:

PU - 36 ucieleśniał w pełni podstawowe założenia teorii operacji w głębi, wypracowane przez Tuchaczewskiego i jego kolegów. W jednej części regulamin stwierdzał, że ,,(...) wróg ma zostać sparaliżowany na całej głębokości swojego ugrupowania, otoczony i zniszczony". Kiedy na początku następnego roku Heinz Guderian opublikował swoją książkę "Achtung Panzer!" PU - 36 wydawał się współbrzmieć z najnowszymi tendencjami światowymi11.

Nowy regulamin polowy, poprzez zawartą w nim implicite ideę głębokiej ofensywy, wpisywał się w szersza koncepcję działań. Olbrzymia rolę w tym planie odgrywało założenie o aktywacji międzynarodówki komunistycznej w państwach potencjalnych przeciwników. W Niemczech na przykład liczono na zbrojną rewoltę komunistyczną spod znaku Związku Spartakusa a późnij Komunistycznej Partii Niemiec. Zbrojne wystąpienie bojówek komunistycznych miało ogniskować na sobie militarny odwet regularnych oddziałów przeciwnika. W tym samym czasie sowieckie kolumny pancerne powinny wykonać głębokie włamania na skalę strategiczną i przyjść z pomocą czerwonym bojówkarzom. 

Budowanie takiej strategii wymagało nie tylko stworzenia wysoce mobilnych korpusów zmechanizowanych, ale również zaopatrzenia ich w odpowiedni sprzęt. Zapotrzebowanie na nowe czołgi, mogące sprostać wymogom strategii zaowocowało, konstrukcjami, które wyznaczyły kryteria w odniesieniu do całej linii radzieckich czołgów użytych masowo we wszystkich latach wojny. Śmiało, więc można stwierdzić, że zasady nowej strategii zwerbalizowane w dokumencie PU - 36 w decydujący sposób wpłynęły na kształt sowieckich sił pancernych.

Odpowiedzią na radzieckie potrzeby stała się rodzina czołgów BT (bystrochodnyj tank). Czołg powstał w oparciu o układ jezdny zaprojektowany przez amerykańskiego inżyniera Waltera Christiego. Rosjanie zakupili od amerykanów dwa eksperymentalne wozy M1930 przez niego właśnie zaprojektowane. Ciekawostką jest fakt, że wyprzedzili w tym amerykanów, bowiem o wykupienie prototypów i ich późniejszą produkcję seryjną starał się sam George Patton, ale nie dostał on wystarczającego wsparcia swoich działań ze strony armii. Rosjanie docenili nie przeciętne możliwości trakcyjne tego podwozia. Umożliwiało ono czołgom poruszać się na gąsienicach oraz na samych tylko kołach jezdnych. Najważniejsze jednak, że w tej ostatniej konfiguracji czołg mógł osiągnąć prędkość nawet 100km/h. Tak szybki czołg był odpowiednim orężem dla sowieckich kolumn pancernych, które błyskawicznie powinny dokonać przełamania obrony przeciwnika i dostać się w przestrzeń operacyjną.

W roku 1932 Rosjanie rozpoczęli seryjną produkcję czołgów BT12. Pośród licznych modeli i ich odmian wyróżnić należy: BT - 213, BT - 514 i BT - 715. Należy zaznaczyć, że ostatni z wymienionych czołgów produkowany był w wersji M., wóz ten wyposażono już w nowoczesny silnik W -2, montowany później w T - 34.

Plan użycia wielkich związków pancernych uzbrojonych w szybkie wozy rodziny BT przewidywał przełamanie w najsłabszym miejscu obrony przeciwnika, po czym wykonanie jak najgłębszego uderzenia na jego zaplecze. Zadaniem kolumn pancernych było przede wszystkim jechać i dezorganizować zaplecze przeciwnika. W wykonane wyłomy miały być wprowadzane mobilne odziały kawalerii, stanowiące namiastkę osłony dla szarżujących BT. Związki szybkich czołgów zmuszone byłyby atakować bez wsparcia piechoty i artylerii. Najczęściej były również pozbawione zaplecza logistycznego. Szalona taktyka Stalina zakładała wielką przewagę liczebną w różnych rodzajach broni i kalkulacje wykazywały, że można poświęcić tysiące wozów na rzecz wypracowania odpowiedniej sytuacji strategicznej. Rzeczywiście, masowe uderzenia czołgów BT miały być wykonywane bez wsparcia nie tylko odwodów, ale też bez środków zaopatrzenia w paliwo i części zamienne. W sytuacji całkowitego wyczerpania paliwa czołgiści mieli organizować obronę okrężną i czekać na przebicie się do nich sił szybkiej kawalerii. Była to swoista taktyka samobójcza, jednak usprawiedliwiona, ale tylko w kontekście przewagi materiałowej Armii Czerwonej oraz nie do końca zrozumiałych dla człowieka zachodu warunków stalinowskiej dyktatury. 


Poprawiony: piątek, 20 marca 2009 22:17  

Nowości we fleszu

Drodzy Czytelnicy! Nasz wspólny multimedialny kwartalnik przechodzi gruntowne, techniczne zmiany. Podnosimy sobie wysoko poprzeczkę, bo chcemy spełniać wszystkie wymogi, jakie stoją dziś przed nowoczesnym, interaktywnym medium.